ROZDZIAŁ 14 – BYĆ JAK DEZERTER CZECZKO


Ten rozdział to przestrzeń przeznaczona na treści, których w chwili pisania wcześniejszych części nie mogliśmy jeszcze odsłonić. Wiele informacji spływa do nas z opóźnieniem. Czasem dlatego, że świadkowie potrzebują czasu, by zdobyć się na odwagę. Czasem dlatego, że dokumenty pojawiają się dopiero po długich procesach w sądach lub urzędach. A czasem dlatego, że ludzie przez lata nie chcieli mówić, obawiając się konsekwencji.

Jeden z Panów powołuje się na znajomości w polskich urzędach oraz instytucjach państwowych. Pociągnie za sobą tych, którzy mieli lepkie ręce. 

Na tym etapie możemy przedstawić kilka wątków, które będą miały znaczenie dla dalszej części śledztwa.

Po pierwsze — rosnąca liczba zgłoszeń od osób, które pracowały w firmach powiązanych z Filipem S. i Marcinem W. Wielu z nich dopiero teraz uświadamia sobie, że ich zeznania mogą mieć znaczenie prawne: dokumenty, screeny rozmów, notatki, nagrania audio, nagrania video a nawet zapisy rozmów na grupach czy instrukcje dawane podczas szkoleń czy spotkań roboczych działu handlowego. Każdy taki materiał jest ważny.

Po drugie — pojawiają się sygnały o możliwych powiązaniach kapitałowych, które wychodzą poza Rosję. Nie mamy jeszcze pełnej pewności, dlatego nie podajemy nazw, ale wstępne analizy wskazują na strukturę, która mogła być wykorzystywana do ukrywania przepływów finansowych.

Po trzecie — zbliżająca się fala pozwów cywilnych. Klienci, którzy zostali bez instalacji, pracownicy, którzy nie dostali prowizji, osoby mobbingowane — wszyscy zaczynają gromadzić dokumenty i kierować sprawy do prawników. To proces powolny, ale nieunikniony. A gdy liczba spraw przekroczy pewien próg, stanie się to problemem systemowym, nie tylko medialnym. Wtedy wejdą do gry media oraz instytucje państwowe. Bo na sumieniu ta dwójka ma o wiele więcej niż to, co dotychczas opisano. 

Po czwarte — w środowisku krążą informacje o możliwych przesłuchaniach ludzi z otoczenia Filipa. Ktoś pęknie. To reguła. W każdej takiej historii pojawia się osoba, która nie wytrzyma presji. A gdy to się stanie, lawina potoczy się sama. Nikt mądry nie pozwoli sobie by współpraca z człowiekiem sympatyzującym ze światem rosyjskich oligarchów zniszczyła ich zawodowo i przekreśliła to, co z mozołem budowali jeśli chodzi o swoje życie zawodowe czy rodzinne. Bo rodzina jest najważniejsza. 

I na koniec mały bonus w innym temacie. Sprzedaż pomp ciepła. Więcej na temat technik sprzedażowych oraz oszustw na “dotację” napiszemy w kolejnym rozdziale. Dziś tylko wstęp, krótki w dodatku. Pompy ciepła. “Wiedzą wszyscy w branży, że pompy ciepła nie pomogą klientom którzy nie mają ocieplenia i dom nie spełnia norm i warunków do poprawienia efektywności energetycznej. Sprzedawaliście mimo wszystko. Oszukiwaliście. W waszym języku słowo sprzedawać znaczy tyle samo co oszukiwać a słowo oszukiwać ma to samo znaczenie co sprzedawać.  Klienci nie mieli cieplej w domu, bo dom nie był proztsosowany a sam klient był pakowany na minę czyli wplątywaliście go w koszmarnie długi i kosztowny kredyt bankowy. Kto im teraz pomoże? Klient dodatkowo dostawał ogromny rachunek za ich “usługi”. Nie miał ciepłej w domu bo dom nie był przystosowany. Marcin – pamiętaj, że musisz być bardziej ostrożny bo kilka nagrań ze szkoleń krąży po Polsce. Nie, nie chodzi o śmieszność bo ty jesteś śmieszny sam w sobie. Chodzi o to, co mówiłeś na szkoleniach, egzaminach czy spotkaniach z handlowcami”. 


9 odpowiedzi do “ROZDZIAŁ 14 – BYĆ JAK DEZERTER CZECZKO”

  1. Ten rozdział mocno przypomina jak ciężko czasem się wycofać z błędnej inwestycji czy relacji biznesowej. To nie jest łatwa decyzja, zwłaszcza jak coś się zaczęło tak głośno i efektownie.

  2. Bardzo ciekawa analiza tego jak łatwo można dostać się w pułapkę reputacji i potem trudno z niej wyjść. „Dezerter” to trafne określenie osób, które uciekają od odpowiedzialności.

  3. Zastanawiam się jak wiele firm i ludzi boi się przyznać do błędu i woli dalej brnąć w coś co się sypie. To nie jest tylko historia jednego człowieka, to lekcja dla wszystkich.

  4. Nie rozumiem jak ktoś mógł tak konsekwentnie ignorować sygnały ostrzegawcze. To wygląda jak świadome ciągnięcie wszystkiego w dół bez szacunku do innych.

  5. Najbardziej porusza mnie to jak wiele osób zostaje z problemami, kiedy ktoś ucieka jak szczur z tonącego okrętu. To nie tylko kwestia biznesu, to kwestia ludzkiej przyzwoitości.

  6. Sk***ysyny mogą udawać silnych dopóki ktoś nie poprosi ich o odpowiedzialność. A potem wszyscy widzą kto tak naprawdę został sam z problemami.

  7. Często patrzy się na sukcesy i blaski, a nie dostrzega tych stron które pociągają za sobą ogromne koszty emocjonalne i finansowe. To trudne, ale warto o tym mówić.

  8. Robienie ludzi w ch**a i uciekanie od problemów to najlepszy sposób żeby zyskać najgorszą reputację. To nie wycofanie się to zwykła bezczelność.

  9. Mimo trudnej treści, ten rozdział daje do myślenia o odpowiedzialności, lojalności i konsekwencjach własnych decyzji. Szkoda że wielu nie potrafi się nad tym zatrzymać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *