ROZDZIAŁ 15 – PRZYSZŁOŚĆ. KTO PĘKNIE, GDY LÓD ZACZYNA TOPNIEĆ?


Finał tej historii nie rozegra się w krakowskich biurach spółek, nie wydarzy się w Dubaju, nie w apartamencie na Złotej . Finał wydarzy się tam, gdzie zapadną zeznania — w pokojach przesłuchań, w kancelariach adwokatów, w salach sądowych. Tam, gdzie nie ma już miejsca na pozory, gdzie nie pomoże żaden zegarek za 50 tysięcy, żadna legenda o sukcesie, żadne zdjęcie z Burdź Khalifa w tle. 

Złoty apartament na Złotej w Warszawie stanie się wkrótce tylko wspomnieniem.Nowe Porsche gts,BMW M4 Wystawne życie w stolicy jest faktem. Na to były pieniądze. A na spłatę zaległych długów oraz sprawy w sądzie ciągnące się z uczciwymi pracownikami już nie ma. Kto sponsorował ten apartament? Skąd się wzięły na to środki? Biedni wykiwani ludzie, klienci byli tego sponsorami czy bardziej rosyjscy “przyjaciele” – oligarchowie, z którymi to znajomościami Pan F. tak często chwalił się pracownikom. Taki przestronny apartament z dwoma łazienkami oraz widokiem, ba z cudowną panoramą stolicy sporo musiał kosztować. W dodatku przestronny aneks kuchenny, złote klamki oraz pokaźny salonik dla gości. Ile to w rublach ? Teczkami te ruble do Polscy przywozili rosyjscy oligarchowie czy jak?

No bo chyba nie z dopalaczy to wszystko bo to za krótko trwało. Szybko zarobione pieniądze ale gdy sytuacja zaczęła być gęsta, trzeba było szukać azylu w Moskwie. Tam się zrobiło kontakty z oligarchami. Teraz też to będzie Twój nowy schron? Kiedy uciekasz?

Porsche GTS też jakoś zabezpieczone przed potencjalnymi wierzycielami? A Ty Marcinie, swoje Porsche i Mercedesy także jakoś schowasz? Że co? Że zakopiesz w słoiku ? Tego się nie da zrobić tak łatwo, Marcinku. Otrzep nosek i zacznij trzeźwo myśleć. No już. A jak nie wiesz co robić to zapytaj “małego”. 

Ich łączy nie tylko dubajska czekolada i dubajskie kakao. Obaj muszą mieć ten sam samochód. Zgadnijcie? Porsche? Tak, Porsche. Pojechali nawet razem na odbiór. Nowe odebrane z salonu. Błyszczycie przed innymi bo to jest trendy jak mówią młodzi ludzie. 

S klasa chyba lepsza, Marcinie czy jednak wolisz Porsche? Kompleks masz nadal czy po kupnie już zniknął? Auta opłacane przez spółkę. Ale policzmy koszt tych wszystkich samochodów, Porsche GTS milion, Porsche Panamera milion, Porsche Cayenne pół miliona, Mercedes S Klasa chyba z siedemset tysięcy. No i  Filipa – Porsche gts -milion zł ,BMW M4 600tys;bolid naród wyścigowy 1 czy 2 miliony .Dla naszego duetu po jednym Porsche na łebka to za mało.   Około 7 milionów . Pominąłam coś? 

Skąd pieniądze? No tak. Można się by było tego spodziewać. Pieniądze idą od klientów, notorycznie okłamywanych i wprowadzanych w błąd w sposób celowy i z góry zaplanowany w formie oszustwa na szeroką skalę. Uczyłeś handlowców by obiecywali klientom, że dostaną dotacje, że każdy dostanie dotacje. Przecież to nieprawda. Wprowadzasz celowo klientów w błąd, bo wiesz że nie każdy klient  dostanie dotację. Gdy skończyły się programy z dotacjami, nadal nakazywałeś nam w sposób bezczelny oszukiwać klientów, że program z dotacjami nie został zawieszony. Zmuszałeś do kłamstwa w żywe oczy a tych, którzy nie chcieli oszukiwać klientów – zwalniałeś, pozbywałeś się jak zużyte śmieci. Przecież to już jawne oszustwo rodem z Kodeksu Karnego. Za to jest już paragraf. Co powiesz w prokuraturze? Że Filip ci kazał, że to jego pomysł? No przecież nie weźmiesz winy na siebie a zresztą wpadniesz w panikę bo masz takie stany lękowe czasami. 

Oby tylko sprzedać. Oby tylko sprzedać bez względu na koszty i sumienie. Ktoś – dla was “głupi klienci” muszą finansować wasz luksusowy styl życia. No i pasje. Bo masz pasję – wyścigi samochodowe gdzie pozujesz na kierowcę – rajdowca. Ile kosztuje bilet na te zawody i promocja ? Teraz do ciebie mówię Filipie! Te wywiady, których udzielasz. Sportowe samochody, w tym bolid i zawody to kosztowne hobby. Chodzisz i chwalisz się paplając na prawo na lewo, o tych zawodwach międzynarodowych a to jest droga impreza. 200 tysięcy euro za bolid Wolf Racing? Mają rozmach sk……………………………. Wyścigi, w których kupujesz udział, nie bierzesz udziału ale kupujesz udział kosztują kilkanaście tysięcy złotych. Na wyścigi masz a jak Twoi pracownicy otrzymają potężną karę z UOKiK albo z Prokuratury to wybierzesz opłacenie, kupienie udziału w kolejnych zawodach Super S Cup czy zapłacisz za nich kary? Czy Marcina W. weźmiesz ze sobą gdy będziesz się ewakuował z Polski po raz kolejny? Ale pytanie powinno brzmieć nieco inaczej – kto opłaca ci taki styl życia, zabawę milionera i udawanie celebryty? Znów mocodawcy z Moskwy płacą za Twoje zabawki? Ruble? Czy dolary w walizce? Ale widzisz – więcej torebek Louis Vuittona nie mogli jakoś zasponsorować. 

Obecni pracownicy firm powiązanych z Filipem i Marcinem wiedzą, że ten dzień nadchodzi. Niektórzy już pakują swoje rzeczy, inni udają, że nic się nie dzieje, jeszcze inni gorączkowo przeszukują telefony, kasując wiadomości, których nie powinni byli wysyłać albo odbierać bo odbierając pewne treści stali się uczestnikami tej waszej grupy. Ale prawda jest jedna: nie da się przygotować odpowiednio na moment, w którym ktoś zapuka do drzwi o szóstej rano. 

Kiedy lód zacznie topnieć, każdy będzie ratował siebie. To naturalny instynkt. „Dopóki mieli pozory, byli lojalni” — powiedział nam jeden z byłych pracowników. „Ale gdy pozory znikną, każdy powie to, co wie, żeby ratować własną skórę. Każdy będzie obciążał tych, którzy w firmie podejmowali decyzje albo byli do czegoś upoważnieni, mieli pełnomocnictwa, zasiadali w Zarządzie …ale nie tylko”. 

I to zdanie będzie mottem przyszłych dni.

Kluczowe pytanie brzmi: kto pęknie pierwszy? Czy będzie to ktoś z zarządu fikcyjnych spółek? Ktoś z rodziny? A może Marcin W., który — jak mówią informatorzy — nie wytrzymałby presji nawet kilku godzin? On jest mocny w stosunku do pracownic. To na pewno. Najlepszy cel to młoda kobieta bez doświadczenia. Gdy na przeciwko niemu staje mężczyzna w jego wieku, oczywiście mądrzejszy od niego bo to nie trudne, Marcinek traci pewność siebie.

Każdy z nich ma coś na sumieniu. Każdy z nich brał udział w czymś, co wymaga wyjaśnienia. A im bardziej będą próbować uciec, tym szybciej dogoni ich przeszłość. 

Widzicie już, że nie jest tak jak wam mówi i co wam obiecuje Flip? Jego nakręcanie, motywacje i pieniądze dawane w kopertach, nie przysłonią prawdy. Nie pomogą uniknąć odpowiedzialności. Powoływanie się na urzędników, lokalnych watażków nic mu nie da. 

Ostatni apel kierujemy do tych, którzy jeszcze się wahają: jeśli wiesz coś, jeśli masz dowody — zgłoś się. Nie dlatego, że my tego potrzebujemy. Dlatego, że ty będziesz tego potrzebował, gdy cała konstrukcja runie, a odpowiedzialność spadnie na tych, którzy zostali na miejscu.

Ten rozdział to dopiero początek, ale nie koniec historii. Koniec dopiero nadchodzi.


10 odpowiedzi do “ROZDZIAŁ 15 – PRZYSZŁOŚĆ. KTO PĘKNIE, GDY LÓD ZACZYNA TOPNIEĆ?”

  1. Ten rozdział daje dużo do myślenia o tym jak przyszłość może wyglądać, kiedy pewne konstrukcje zaczynają się kruszyć. Z jednej strony nadzieja, z drugiej pytanie kto zapłaci za konsekwencje.

  2. Bardzo mocny obraz tego jak wiele zależy od tego czy „lód zacznie topnieć” w dobrym momencie czy za późno. To nie są tylko metafory, to realne skutki decyzji z przeszłości.

  3. To trochę jak ostrzeżenie przed samozadowoleniem. Jeżeli ktoś dalej będzie ignorował realne sygnały, to prędzej czy później to wszystko pęknie i konsekwencje będą bolesne.

  4. W końcu ktoś napisał o przyszłości tej historii z perspektywy kogoś kto już zna mechanizmy i błędy. To daje dużo do myślenia o tym jak trzeba się liczyć z długofalowymi efektami.

  5. Sk***ysyny wydają się zawsze mieć plan B, C i D, ale potem okazuje się że żaden z nich nie działa tak jak trzeba. To jest przestroga nie tylko dla branży ale dla każdego inwestora.

  6. Najbardziej niepokoi mnie to że wiele osób dalej może nie rozumieć co tak naprawdę stoi za tymi mechanizmami. I jak tylko lód zacznie pękać, ludzie zostaną bez wsparcia.

  7. Robienie ludzi w ch**a w dłuższej perspektywie zawsze wraca jak bumerang. Kiedy system zaczyna się rozpadać, to nawet najlepiej ustawieni ludzie mogą stracić grunt pod nogami.

  8. To nie jest tylko koniec jednej historii to początek kolejnych problemów. Kiedy ktoś liczy na szybką kasę bez stabilnych podstaw to zazwyczaj finalnie traci jeszcze więcej.

  9. Autor dobrze to podsumował, że przyszłość to nie tylko kierunek ale też odpowiedzialność za przeszłość. Ktoś kto ignoruje znaki ostrzegawcze wcześniej czy później się przejedzie.

  10. Jak to wszystko pęknie to będzie widać kto stał za tymi mechanizmami i kto po prostu grał na czasie. Bardzo realistyczny i pouczający fragment pod koniec serii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *